U rodziców

Posted by & filed under .

trawaDziś byłam pomóc rodzicom w porządkach ogrodowych. Mają to szczęście – że mogą cieszyć się duuuużym ogrodem. Co prawda – fajnie jest wyjść  – szczególnie wiosną i latem przed dom i wypić kawę w piżamie na świeżym powietrzu. Ale niestety – wiąże się to także z koniecznością dbania o trawę, przycinaniem krzewów i kwiatów i pieleniem chwastów. Nigdy nie byłam w tym dobra ani tego nie lubiłam, ale jak mus to mus. A teraz – kiedy nie mieszkam już z rodzicami – mogłabym sobie to odpuścić – to mama złamała nogę i potrzebuję mojej pomocy bardziej niż kiedykolwiek… Tak więc zakasałam rękawy i wzięłam się do pracy. W ubiegłym roku – namówiłam rodziców, żeby postawili sobie w rogu taki magazynek na wszystkie te sprzęty ogrodnicze, bo walało się to po całym ogrodzie – i na szczęście mnie posłuchali. Kupili płyty warstwowe – tutaj – i tata wszystko poskładał niemal jak puzzle. A dzięki temu dziś nie musiałam się denerwować, że czegoś znaleźć nie mogę, bo wszystko jest poukładane. Tak jak ja – ja też jestem poukładana;)