Rozdzielność

Posted by & filed under .

dobry pomysłU moich sąsiadów nigdy nie działo się dobrze. Ciągłe kłótnie, krzyki i trzaskanie drzwiami. Nigdy jednak nie prosiłam o interwencję policji, gdyż nie były to awantury z użyciem przemocy, a w mieszkaniu nie zamieszkiwały małoletnie dzieci. Około roku temu sąsiad wyprowadził się i sytuacja uległa znacznej poprawie. Jednakże zaczęłam obserwować inne niepokojące symptomy. U drzwi zaczęli pojawiać się elegancko ubrani mężczyźni z teczkami. Pani Ela notorycznie nie otwierała im drzwi, chociaż wiedziałam, że na pewno jest w domu. Spotykając ją któregoś razu na klatce schodowej zapytałam, czy mogę jej udzielić pomocy, bo zauważyłam, że ma jakieś problemy. Wybuchła płaczem i opowiedziała o długach, które zaciągnął mąż. Natychmiast poradziłam jej, aby czym prędzej wniosła pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej. Widziałam, że się waha, co bardziej wynikało z jej niewiedzy i nieporadności. Zaproponowałam jej, że udam się z nią do pobliskiej kancelarii adwokackiej. Całe szczęście przystała na to. Na miejscu przyjął nas adwokat, dla którego tego typu sprawy rodzinne są chlebem powszednim- polecamy – bo gość konkretny. Wyjaśnił nam całą procedurę oraz to, że rozdzielności majątkowej można żądać z datą wsteczną. Za dzień jej ustanowienia ustala się bowiem datę, w której ustało prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego przez małżonków. Pytanie więc – czy może nie lepiej tego zrobić przed ślubem? Mniej formalności a i firmę może prowadzić jedna z osób i zabezpieczyć się przed powinięciem nogi…. Zastanawiamy się czy sami nie zrobić sobie rozdzielności…